Posts Tagged ‘żywopłot’
Zabiegi pielęgnacyjne przeprowadzamy już od chwili posadzenia żywopłotu. Usuwamy chwasty, nawozimy i spulchniamy ziemię, w zależności od warunków atmosferycznych i wymagań roślin podlewamy… prawdziwa praca zaczyna się jednak w momencie, w którym żywopłot należy przyciąć (dotyczy to nawet, choć w dużo mniejszym zakresie, żywopłotów nieformowanych – w ich wypadku chodzi o zabiegi pielęgnacyjne i. ewentualnie, zapobiegające przerzedzaniu).
Przycinanie dzieli się na zabiegi sanitarne – usuwanie wszelkiego rodzaju martwych, przemarzniętych i chorych pędów, zabiegi regulujące, mające poprzez odpowiednie przycinanie pędów, usuwaniu starych i nadmiernie zagęszczonych gałęzi odpowiednio pokierować wzrostem rośliny i pobudzić ją do kwitnienia oraz cięcie formujące, mające nadać żywopłotowi pożądany kształt.
Pierwsze cięcie żywopłotu jest bardzo ważne – zależy od niego w dużej mierze to, czy rośliny się przyjmą i uda nam się nadać im pożądaną formę. W wypadku roślin liściastych pierwsze cięcie powinno nastąpić wiosną w rok po posadzeniu. Iglaki mają przeważnie ukształtowaną koronę, dzięki czemu możemy zaczekać z takim cięciem kilka lat (przy czym nie powinniśmy zaniedbywać zabiegów sanitarnych), chyba, że uznamy je za zbyt rzadkie i będziemy chcieli stymulować ich rozrost.
U roślin liściastych w okresie wzrostu cięcie powinniśmy wykonywać co najmniej dwa razy w roku – na przełomie czerwca i lipca, kiedy przycinamy gałązki mniej więcej o połowę, oraz późnym latem (koniec sierpnia), po zakończeniu okresu rozrostu – kiedy to wszystkie pędy z bieżącego roku skracamy do długości około dziesięciu centymetrów. Po osiągnięciu pożądanego przez nas wzrostu rośliny przycinamy częściej, nawet raz w miesiącu, by zachowały odpowiedni wygląd i formę.
W wypadku iglaków cięcie formujące rozpoczynamy później (w okresie wzrostu powinniśmy interweniować tylko w wyjątkowych wypadkach). Po okresie wzrostu możemy rozpocząć przycinanie – zazwyczaj wystarczy robić to dwa razy do roku: wiosną, zanim zaczną rozwijać się pąki, oraz na początku lata, gdy już się rozwiną tegoroczne pędy. Nie powinniśmy ich przycinać po połowie sierpnia – pędy nie zdążą wtedy zdrewnieć przed zimą i mróz może je uszkodzić.
Żywopłoty powinniśmy przycinać tak, by na każdej wysokości miały dostęp do promieni słonecznych. Tylko te najniższe (do metra) możemy przycinać w prostokąt, w wypadku wyższych powinniśmy lekko pochylić ściany (kąt 10-15 stopni powinien wystarczyć). Prawidłowo przycięty żywopłot powinien mieć w przekroju kształt trójkąta, trapezu lub pośredni – oprócz równomiernego rozwoju pozwoli to również na ograniczenie ilości zalegającego na roślinie śniegu). Osobne zasady stosują się, oczywiście, do żywopłotów rzeźbionych.
Jeżeli chcemy wyraźnie odgrodzić swoje podwórze, ogród lub działkę od świata zewnętrznego, powinniśmy rozważyć posadzenie żywopłotu. Żywy mur stanie się schronieniem dla ptaków, malowniczym tłem dla innych roślin, osłoną przed hałasem i gwarancją zachowania naszej prywatności.
Na początek musimy zdecydować, jaką formę żywopłotu chcemy uzyskać. Decyzja nie jest prosta i uzależniona jest od bardzo wielu czynników:
-Żywopłoty nieformowane (naturalne): same w sobie stanowią ozdobę ogrodu (przeważnie bowiem używa się do ich tworzenia drzew i krzewów ozdobnych), są bardziej przewiewne i naturalne – wspaniale pasują do ogrodów w stylu angielskim i skalnych. Nie wymagają intensywnej pielęgnacji, mają niewielkie wymagania glebowe i klimatyczne. Rosną też szybciej od żywopłotów formowanych – możemy się już nim cieszyć już po dwóch latach (w porównaniu z 5 latami potrzebnymi na wzrost „najszybszego” żywopłotu formowanego). Nie są jednak tak gęste i zwarte, zajmują też więcej miejsca (nawet do 4 metrów), nie nadają się więc do małych ogrodów.
- Żywopłoty formowane zajmują niewiele miejsca, możemy nadać im wybrany przez nas kształt i wielkość (do formowania żywych rzeźb włącznie) i dobrze izolują nas od świata zewnętrznego. Bardzo intrygująco prezentuje się ukryta w takim żywopłocie furtka czy brama, otaczając cały teren powabem tajemniczości. Niestety, wymagają intensywnej i częstej pielęgnacji, a przycinanie pozbawia je większości kwiatów i owoców. Są też droższe – do ich uformowania potrzebujemy większej ilości roślin.
Teraz musimy zdecydować, czy chcemy mieć żywopłot z roślin liściastych, czy iglastych. I znowu wybór nie jest prosty – przykładowo rośliny liściaste są na ogół atrakcyjniejsze podczas sezonu wegetacyjnego, ale większość z nich zimą zrzuca liście, tracąc przez to funkcję izolacyjną, podczas gdy iglaki zachowują atrakcyjny wygląd przez cały rok. Żywopłoty iglaste łatwiej się formuje, lepiej tłumią hałas i są bardziej gęste, ale są też droższe.
Kiedy już się zdecydujemy – pozostaje nam wybór jednego z wielu gatunków roślin. Znakomitą, choć kosztowną rośliną jest cis – długowieczny, łatwy w formowaniu i występujący w wielu odmianach, których łączenie może stworzyć bardzo efektowny żywopłot. Atrakcyjne są też świerki, zwłaszcza niezwykle wyglądające odmiany z igłami w odcieniu błękitu. Ciekawą opcją jest stworzenie żywopłotu z pnączy, opartego na siatce lub drewnianej ramie – rosną najszybciej i zajmują niewiele miejsca, szczególnie dobrze nadają się więc do małych ogrodów, dzielenia lub osłaniania przestrzeni.
Drzewa i krzewy przycinamy, po to aby je odmłodzić, usunąć chore i obumarłe gałęzie lub pobudzić kwitnienie. Istnieje również rodzaj przycinania roślin, dzięki któremu stają się one prawdziwymi ogrodowymi rzeźbami. Takie rzeźby wykonane z naturalnie rosnących w naszym ogrodzie roślin, na pewno będą stanowiły doskonały element ogrodowej architektury.
Rzeźby roślinne przycinane w kształcie kuli, stożka czy sześcianu znane były już w czasach starożytnych. Nazywano je topiarami, a nazwa ta używana jest po dziś dzień. Przez lata wykorzystywane były w kompleksach pałacowo-ogrodowych, a dziś wchodzą również do kanonu naszych małych współczesnych ogrodów. Mogą równie dobrze zdobić tarasy, a nawet w ogrody na dachach.
Kolekcjonowanie roślin, które swój stosunkowo niewielki rozmiar mogą zachować przez wiele lat, to dobra metoda dla miłośników ciekawych okazów (miniaturowych iglaków o stożkowatym czy kulistym kształcie), którzy w niewielkim ogrodzie chcieliby pomieścić ich jak najwięcej.
W ogrodzie, w którym dominują formy geometryczne, idealnie przystrzyżone rośliny, rosnące pojedynczo, w grupach, tworzące żywopłot lub zwarty szpaler, to cała istota kompozycji. Krzewy formowane w przeróżne kształty mogą pełnić funkcję rzeźb, które w eksponowanym miejscu ogrodu dorównują nawet tym drewnianym czy kamiennym.
Mur graniczny, płoty lub żywopłot mogą pełnić kilka funkcji w ogrodzie. Podstawową jednak ich rolą jest wyznaczenie linii granicznej między jednym ogrodem a drugim. Może to być po prostu szereg płyt chodnikowych lub wysoki do wysokości kolan żywopłot. Taki rodzaj granicy stosuje się zwykle z przodu domu w ogrodzie frontowym, gdzie prywatność nie jest najważniejsza. Inną popularną wersją ogrodzenia są pomalowane na biało płoty sztachetowe, podobne do ogrodzeń typu zagrodowego w rejonach wiejskich.


Stałe mury są drogie, ale niezwykle solidne. Mogą być wykonane z cegły czy też np. kamienia naturalnego. Bardzo popularne są płoty, wymagają one jednak solidnych fundamentów. Równie popularne są żywe ogrodzenia w postaci żywopłotów, o naturalnym, miękkim wyglądzie. Są tanie, ale wymagają odpowiedniego czasu do wyrośnięcia, a także stałego przycinania.






